Historius YouTube Facebook fotogalerie
reklama
gmina Międzyrzec Podlaski

Sędziowie podzielili punkty

17 października 2017 10:00:05 | autor: Redakcja
Niedzielna konfrontacja na szczycie tabeli klasy A pomiędzy SPLGMP Rogoźnica a Orłem Czemierniki wywołała wiele kontrowersji. Niezadowoleni z remisu 2:2 byli zwłaszcza gospodarze spotkania.

SPLGMP Rogoźnica - LKS Orzeł Czemierniki 2:2 (fot. miedzyrzec.info)

W pierwszej połowie na murawie zdecydowanie dominowała Rogoźnica. Gospodarze byli szybsi, dokładniejsi i przez większość czasu to oni narzucali tempo gry. W 17 minucie bramkarza Orła pokonał Mateusz Tomczuk, który wykorzystał podanie Krzysztofa Kondraciuka. Po kwadransie goście zdołali wyrównać, jednak tuż przed zejściem na przerwę gospodarze ponownie objeli prowadzenie. Pieknym uderzeniem w "okienko" bramki rywali popisał sie Daniel Kucharuk.

W drugiej połowie nie było już tak różowo. Rogoźnica wyraźnie zwolniła i częściej wybijała piłkę niż ją podawała. Wykorzystywali to gracze z Czemiernik, stwarzając groźne sytuacje pod bramką gospodarzy. Kilkakrotnie byli blisko wyrównania.

Nad niemocą strzelecką piłkarzy Orła ulitował się w końcu sędzia, dyktując kontrowersyjny rzut wolny pośredni po podaniu piłki klatką piersiową przez zawodnika z Rogoźnicy do swojego bramkarza (po meczu arbiter twierdził, że piłka odbiła się od ramienia). Goście nie wykorzystali i tej sytuacji, bo pilka odbiła sie od szczelnego muru zawodników Rogoźnicy.

Już w doliczonym czasie gry na boisku dochodzi do kolejnej kontrowersyjnej sytuacji. W trakcie akcji w okolicy pola bramkowego gospodarzy sędzia boczny gwiżdże spalonego i podnosi chorągiewkę. Wydaje się, że sędzia główny to potwierdza. Zawodnicy z Czemiernik nie przerywają jednak akcji i pakują piłkę do bramki gospodarzy. Nie ma jednak wśród nich entuzjazmu, bo w górze była chorągiewka sędziego bocznego. I wtedy zaczyna robić się ciekawie. Dochodzi do konsultacji między sędzią bocznym a głównym i w efekcie gol zostaje uznany. Spotkanie kończy sie remisem.

– Ciężko się pozbierać po takim spotkaniu, uważam że sędziowie wypaczyli wynik - komentował na gorąco trener Marcin Kieruczenko. - Spotkanie miało dwie odsłony. Pierwsza należała do nas, niestety w drugiej oddaliśmy pole gry przeciwnikom. Chcielismy dowieźć korzystny wynik do końcowego gwizdka, niestety... decyzje sędziowskie są dla mnie niezrozumiałe. Będę to wyjaśniał w związku, bo uważam że sędzia po prostu wypaczył wynik spotkania. Po meczu od sędziego usłyszałem, że zawodnik nie ma prawa podać piłki klatką piersiową do bramkarza. Bramkarz nie ma prawa takiej piłki złapać. To jest ewidentnie niewiedza dotycząca przepisów. Jestem w sumie zadowolony z chłopaków, bo pomimo tego wyniku zostawili dużo zdrowia na boisku. Pozostaje nam cieszyć się z punktu wywalczonego z liderem, choć uważam, że przez sędziów zostaliśmy dziś skrzywdzeni – stwierdził trener SPLGMP Rogoźnica.

SPLGMP Rogoźnica - Orzeł Czemierniki 2:2 (2:1)
Bramki dla Rogoźnicy: Tomczuk 17, Kucharuk 42
Rogoźnica: Nowosz - Łukasiewicz, Skraburski, Paczuski (65' Sergiej), Michaluk, Kucharuk, Tomczuk (75' Sęczyk), Turski, Kondraciuk, Lipiński (65" Konecki), Łukaszuk (93" K.Węgrzyniak)

Tabela Klasy A


 
Podobne wiadomości:
Dodaj swój komentarz:
  • captcha
  • Komentarze zawierające treści powszechnie uznane za obraźliwe lub niecenzuralne zostaną usunięte
    (19 października 2017 21:12:59) Akurat ten miał gwizdek w d.... Wyjaśniłem? autor: gość
    (19 października 2017 19:33:10) Ciekawy "Sędzia boczny gwiżdże spalonego"??? Boczni też mają gwizdki? Zmieniły się przepisy? autor: Ciekawy
    logo male